PROJEKT 2019

Początek roku to dla wielu osób moment podsumowań oraz noworocznych postanowień. Kiedyś też tam byłam i też namiętnie postanowienia robiłam, zapisywałam na pierwszej stronie kalendarza i łudziłam się, że uda mi się owych postanowień dotrzymać. Nie będę Ci mydlić oczu, że mi się udało. Prawdę mówiąc, nigdy nie udało mi się zrealizować noworocznych postanowień w 100%! Stąd też chyba o wiele bardziej podobają mi się słowa ‚plan’, ‚projekt’ lub ‚cel do osiągnięcia’, bo mają bardziej osiągalny wydźwięk.

Wracając jeszcze do nowego roku i postanowień, to nie wiem, czy wiesz, ale to właśnie pierwszy weekend stycznia (kiedy to powstawał ten wpis) był idealnym momentem na zamknięcie starych spraw oraz zrobienie miejsca na to, co nowe i świeże. Wiąże się to z nowiem księżyca, którego energia, wraz z energią odradzającego się słońca, ma wspierać te działania. Nie wiem, na ile interesują Cię takie sprawy, ale według mnie rytm natury na pewno nie przeszkadza w funkcjonowaniu człowieka, wręcz przeciwnie.

Przechodząc jednak do meritum, wymyśliłam sobie #projekt2019. Pomysł w mojej głowie kiełkował już dawno, dobre kilkanaście tygodni temu. Parę razy nawet przewałkowałam temat z moim Mężem, ale i z Ile dusza zapragnie, która robi sobie rok bez zakupów, i pierwsze kroki podjęłam już w listopadzie i grudniu. Zaczęłam mieć po ludzku dość. Dość chaosu, bałaganu, braku organizacji, nieprzemyślanych zakupów, rozjeżdżającego się salda na koncie, braku kontroli. I wcale nie chodzi mi tutaj o to, że podobno ludzie, którzy mają dzieci zawsze przepraszają za bałagan. Chodzi o uporządkowanie pewnych spraw dla samej siebie, dla spokoju ducha i głowy. projekt 2019

O co więc chodzi?

W pierwszej kolejności postawiłam sobie za punkt honoru oczyszczenie przestrzeni życiowej i naszego mieszkania. Mimo, że metrażowo wcale nie jest małe, to nie mamy zbyt wiele miejsca do przechowywania rzeczy. Poza tym nie mamy piwnicy, strychu, ani garażu, więc praktycznie ze wszystkim musimy się zmieścić w mieszkaniu. Nie mamy za dużo mebli typu szafy lub szafki. Aby uporządkować na stałe dom, najlepiej jest zmniejszyć ilośc przedmiotów. Aby zmniejszyć ilość przedmiotów trzeba zrobić nie tylko porządki, ale przede wszystkim pozbyć się, wyrzucić, sprzedać lub oddać niepotrzebne rzeczy. Gdy porządek się pojawi, trzeba go utrzymać, co chyba jest najtrudniejszym zadaniem. Nie mam na myśli codziennego sprzątania, bo nie o to chodzi. Raczej o to, aby po selekcji nie przyjść do domu z kolejnymi torbami niepotrzebnych gratów, aby nie kupować.

Brzmi fajnie i prosto, ale jestem więcej, niż pewna, że tak prosto nie będzie. Nie nastawiam się na wyrzucenie wszystkiego w ciągu miesiąca. Daję sobie czas pełnego roku, aby te zmiany stopniowo wprowadzić w życie i utrwalić. Projekty długoterminowe czasem przerażają, więc aby było łatwiej – podzielę swoje wyzwanie na miesięczne sekwencje, będę się z tym zmagać miesiąc po miesiącu i regularnie tutaj zdawać relację, jak mi poszło.

Co chcę uporządkować i / lub zmienić?

  • KSIĄŻKI – mam zamiar sprzedać i oddać do biblioteki niechciane książki papierowe. Planuję również nie kupować kolejnych książek papierowych (ani na kindle), ponieważ mam co czytać i na pewno zajmie mi to więcej, niż rok. Jedyne pozycje w wersji papierowej, jakie rozważałabym kupić to książki do pracy. Aby nie dać się ponieść przypływowi emocji i nie kupować pod wpływem impulsu, planowane zakupy wpisuję na listę. Jeżeli będę musiała kupić książkę, to tylko i wyłàcznie w wersji elektronicznej.
  • RZECZY DZIECIĘCE – przejrzeć i pozbyć się niepraktycznych dziecięcych ubranek, zabawek oraz innych rzeczy, które nie są już potrzebne.
  • KOSMETYKI ORAZ KOSMETYCZNE AKCESORIA – to chyba będzie najtrudniejszy punkt programu, ale spróbuję (słowo klucz)! Na karcie drogerii Boots mam uzbieraną całkiem pokaźną, trzycyfrową kwotę do wykorzystania w owych drogeriach. Dlatego w pierwszej kolejności mam zamiar używanie funduszy z karty na te zakupy kosmetyczne, które są konieczne i niezbędne (prawdopodobnie będą to w dużej mierze produkty pierwszej potrzeby typu szampon, dezodorant). Dalej, mam w planach wyzerować próbki, miniatury oraz zapasy kosmetyczne. W zamyśle, chcę się ze wszystkim zmieścić w jednej szufladzie pod zlewem. Mam zamiar również przegląd i redukcja do minimum kosmetycznych akcesoriów, w tym pędzli do makijażu.
  • UBRANIA, BUTY I AKCESORIA: 
    • Selekcja butów i akcesoriów – mam kilka sztuk, których nie używam i nie noszę.
    • Zakupy ubraniowe ograniczam do minimum i rzeczy tylko i wyłącznie koniecznych, w momencie, gdy dana sztuka stanie się niezdatna do użycia i naprawa nie będzie możliwa. Noszę to, co mam. Większość czasu i tak spędzam w domu z dzieckiem, więc nie mam potrzeby wyglądać, niczym królowa nocy. Do pracy mam uniform (wymaga drobnego podszycia).
  • DODATKI I RZECZY DOMOWE – zredukowane lub całkowicie ograniczone zakupy do domu. Moim wrogiem numer jeden były wizyty w Tk Maxx, ponieważ prawie zawsze kończyły się one zakupami kolejnych pierdółek, notesów, świec, ubrań, gadżetów kuchennych itp. Kierując się mądrością zasady, czego oczy nie widzą, tego sercu nie żal, zamierzam ten sklep omijać szerokim łukiem, coby nie kusić losu i nie wystawiać własnej silnej woli na nadmierne pokusy. W tym momencie priorytetem jest wypalenie świec, ponieważ mamy ich w domu wyjątkowo dużo. Nie mamy w planach zakupu żadnych nowych mebli, ani remontów, więc w teorii nie potrzebujemy do domu kolejnych rzeczy.
  • PRZEMYŚLANE ZAKUPY JEDZENIOWE – nauczyliśmy się już kupować mniej i lepiej, aby nie marnować żywności. Czasami wciąż zdarza się coś wyrzucać, niestety, ale są to raczej małe ilości raz na jakiś czas. Mamy całkiem nieźle zaopatrzoną zamrażarkę oraz spiżarnię w produkty suche, więc staramy się szykować posiłki z wykorzystaniem tego, co już w domu jest. Wraz z M. postanowiliśmy zmienić nieco nasze jadłospisy, zacząć jeść dużo więcej owoców i warzyw, ograniczamy pieczywo, niezdrowe tłuszcze oraz redukujemy jedzenie ‚na mieście’ do specjalnych okazji. Gotujemy więcej w domu, bazując na warzywach, kaszach, owocach, dobrej jakości mięsie (w niedużych ilościach). Ja zostawiam w swoim jadłospisie ryby, ze względu na niedoczynność tarczycy oraz karmienie piersią. Mamy w domu sporo herbat, które czekają na wypicie. W sumie to nawet nie wiem dlaczego tyle ich mamy, kiedy pijemy herbaty sporadycznie… Czas na herbaciane denko!
  • SPRZĘT SŁUŻBOWY – wstępnie, chciałam w tym roku zainwestować w nową maszynę do pracy, ale nie wiem, czy uda mi się ten pomysł wcielić w życie. Gdyby się udało, wówczas czeka mnie przegląd rzeczy do gabinetu oraz wymiana / sprzedaż niepotrzebnych sprzętów.

Tak właśnie prezentują się kluczowe sfery, które chcę uporządkować i zorganizować od nowa. Każdy moment na podjęcie drobnych zmian jest dobry, więc ja nie czekałam do nowego roku, tylko zaczęłam działać od razu, w listopadzie. Zaowocowało to tym, że udało mi się spieniężyć trochę różnych rzeczy, co bardzo pozytywnie odbiło się ma domowym budżecie i finansach (a wiadomo, że okres świąteczny zazwyczaj nadwyręża portfel). Ponadto, zrobiłam całkiem duży kosmetyczny projekt denko oraz przygotowałam kilka rzeczy do oddania w świat. Na tym jednak nie poprzestaje, bo jeszcze sporo pracy przede mną, aby dojść do upragnionego stanu. Jednak małymi krokami działam do przodu, codziennie po trochu, codziennie coś. Bo to właśnie suma tych małych poczynań, składa się na ogólny sukces! Trzymajcie kciuki! Ja trzymam za Wasze wyzwania!

Reklamy

Jedna myśl w temacie “PROJEKT 2019

  1. BogusiaM pisze:

    Genialne plany! A znasz project pan? Ja w ten sposób denkuje kosmetyki kolorowe, za którymi nie koniecznie przepadam, czy mi się znudziły. Dzięki temu korzystam z tego co już mam i nie kupuję nowych 😉 I ogólnie u mnie też oszczędzanie, na samochód, na biznes i na remont mieszkania. Dlatego nie kupuję pierdół, by nie oddalać się od celu. Minimalizuje też ilość topów i t-shirtów, bo mam ich za dużo, a w sumie wciąż korzystam z 6-8 na okrągło. Wiec dopiero jak znoszę nadmiar, kupię sobie nowe.

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s