MOJE SPOSOBY NA ORGANIZACJĘ CZASU

Domyślam się, że pewnie tak, jak i ja – większość z was boryka się regularnie lub całkiem często z przysłowiowym brakiem czasu. Praca, praca po pracy, dom, zakupy, sprzątanie, blogi, projekty, siłownia… Obowiązków ciągle przybywa, ciągle coś trzeba zrobić, a doba ma tylko 24 godziny i nijak nie da się jej rozciągnąć. Do tego wypadałoby jeszcze mieć trochę czasu wolnego na odpoczynek, regenerację sił oraz własne przyjemności.

Dobra organizacja to klucz do sukcesu oraz pewny sposób na to, aby znaleźć czas na wszystko, kiedy się ma sporo różnych zajęć. Obecnie w każdym papierniczym sklepie kupisz piękny planer, bez problemu znajdziesz organizacyjną aplikację na telefon lub wygooglujesz różnego rodzaju planery z internetu.

Ja jestem dość staroświecka w organizacyjnych metodach, ponieważ nie lubię korzystać z planerów / organizaerów w telefonie czy na iPadzie. Lubię mieć kartkę papieru oraz długopis, więc w moim przypadku dwa najważniejsze narzędzia organizacyjne to kalendarz oraz zeszyt lub notes.

deskmusthaves

Kalendarz jest od spraw najważniejszych, takich które mam zaplanowane i nie mogą lub nie powinny być przekładane z dnia na dzień, a także takich, o których nie mogę zapomnieć. Wszystkie priorytetowe kwestie zapisuję przy danej dacie, na przykład godziny pracy, terminy wizyt klientek, ważne spotkania, inne umówione terminy, urlopy, urodziny, wizyty lekarskie, deadline’y etc. Moja praca przez bardzo długi czas była bardzo nieregularna, zarówno w kwestii godzin, jak i wykonywanych zadań. Nie wracałam do domu z nastawieniem, że teraz mam już czas dla siebie, ponieważ jestem już po pracy. Myślę, że to było właśnie w tym wszystkim najlepsze – każdy dzień był inny i absorbujący, nie byłam w stanie się nudzić. Kwestie pracy zajmują sporą część kalendarza. Lubię mieć kalendarz dość spory, najlepiej formatu A5, a podział jedna strona na jeden dzień najbardziej mi odpowiada. Wówczas mogę sobie wszystko przejrzyście i czytelnie pozapisywać i mam pewność, że na wszystkie notatki wystarczy miejca.

Zeszyt / notes to uzupełnienie mojego kalendarza. Tam znajdują się już bardziej nieformalne informacje oraz moje własne notatki różnego rodzaju, trochę niczym brudnopis. Poza tym w notesie zapisuję sobie rzeczy typu listy zakupów, zadania do zrobienia, pomysły na posty na bloga, budżet plan, kwestie bardziej prywatne, sprawy miej ważne, ale też do ‚odhaczenia’ w najbliższej przyszłości.

total-pink-2-1-e1522006110990

Lubię usiąść wieczorem i na spokojnie wypisać, co muszę zrobić lub załatwić następnego dnia. Bardzo mnie to relaksuje i spokojnie mogę iść spać, ponieważ wiem, że nie pogrążę się w chaosie własnych spraw. Lubię organizować i mieć plan działania. Oczywiście, świat się nie zwali, jeżeli nie uda mi się skreślić wszystkich zaplanowanych rzeczy danego dnia (czasami jestem zbyt ambitna i przeliczam swoje możliwości) – nie popadam w obsesję. Trudno. Zrobię jutro, albo pojutrze, lub kiedy indziej mając bardziej wolny dzień. Znając siebie oraz ilość różnych rzeczy, które ogarniam jednocześnie, bez uprzedniego zaplanowania, prawdopodobnie popłynęłabym ze wszystkim, albo przypominała sobie w ostatniej chwili lub po fakcie. Nie lubię takich sytuacji, chyba bardziej stresuje mnie wpadka, że o czymś zapomniałam, niż sam fakt, że się z czymś nie wyrobiłam w terminie.

Kiedyś bardzo intensywnie myślałam o jakimś spersonalizowanym kalendarzu, coś w stylu DIY organizera albo bullet journal. Uważam, że to świetna sprawa! Z resztą nadal tak myślę, ale patrząć na swoje notatki, chyba taki kalendarz musiałby mieć bardzo obszerny zasób stron na rok lub też musiałabym drukować wiele różnych arkuszy co miesiąc nowy. Poza tym brak mi cierpliwości oraz artystycznej smykałki, aby ładnie dekorować bullet journal. Dlatego też zdecydowałam się na kalendarz kupny i zwykły zeszyt w ramach dopełnienia. Kalendarz wymieniam oczywiście co roku, notatniki – kiedy dobiegają końca, więc tutaj jest to sprawa ruchoma i zależna od grubości aktualnie używanego zeszytu.

Podsumowując – kalendarz i notes to moje dwa narzędzia, które od wielu lat niezmiennie służą mi namiętnie na codzień, staram się je nosić zawsze przy sobie i bez nich czuję się, jak bez ręki. Jak jest w Twoim przypadku? Organizujesz sobie czas w kalendarzu, czy korzystasz z aplikacji w telefonie? A może masz jakieś inne sprawdzone sposoby na organizację czasu i zadań?

Reklamy

4 myśli w temacie “MOJE SPOSOBY NA ORGANIZACJĘ CZASU

  1. Aneta pisze:

    Nie ma to jak papier! W kalendarzu w telefonie umieszczam ważne spotkania/wizyty w zasadzie zawsze, bo nie do każdej torebki mieści się mój papierowy kalendarz, ale później i tak przenoszę te notatki. Też najbardziej lubię duże kalendarze, w których 1 dzień = 1 strona. Nie ma co kombinować 😉

    Polubione przez 1 osoba

  2. BogusiaM pisze:

    U mnie podobnie jak u ciebie – kalendarz z jednym dniem na jednej stronie. A dopełnienie tych notatek to akurat telefon komórkowy takie zwykłe notatki, do których wpisuje listę zakupów spożywczych, ale też kosmetycznych, jakieś pomysły na blog, czy właśnie wieczorem listę rzeczy do ogarnięcia następnego dnia czy w tygodniu a rano dopiero decyduje co z tym dalej. Dzięki temu mogę spać spokojnie, że coś mi nie umknie. No i zawsze telefon mam ze sobą, więc listę zakupów też 🙂

    Polubione przez 1 osoba

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s