2 JAPOŃSKIE KSIĄŻKI O OCZYSZCZANIU PRZESTRZENI – MARIE KONDO MAGIA SPRZĄTANIA ORAZ TOKIMEKI

Minimalizm zrobił się w ostatnich latach dość popularnym nurtem. Ludzie zmęczeni nadmiarem, maksymalizmem oraz przesadną konsumpcją zaczynają oczyszczać swoje domy, swoją przestrzeń życiową, szukają uroszczenia życia, spokoju, harmonii oraz czasu na sprawy istotne. Większe zainteresowanie tematem automatycznie napędza popyt na informacje oraz produkty mówiące o danym nurcie. Bez problemu zauważyć można coraz większy wysyp poradników na temat organizowania, sprzątania, oczyszczania przestrzeni czy wprowadzania minimalizmu w życie. W dzisiejszym wpisie chce się z Tobą podzielić moja opinia i wrażeniami na temat dwóch japońskich książek autorstwa Marie Kondo o współczesnym porządkowaniu przestrzeni, ponieważ to właśnie jest pierwszy krok na drodze do minimalizmu, a Japonia jest kolebka tego nurtu.

 

MAGIA SPRZĄTANIA

Około dwa lata temu książka ‚Magia Sprzątania’ autorstwa Marie Kondo szturmem wtargnęła na polski rynek i zajęła miejsce lektury na niejednym nocnym stoliku. Marie jest japońską konsultantką w zakresie organizacji oraz autorką 2 poradników.

„Magia sprzątania” to książka prezentująca proste zasady pozwalające łatwiej uporządkować gospodarstwo domowe, która sprzedała się w ogromnym nakładzie. Jestem chyba jedną z ostatnich osób, które zdecydowały się przeczytać i napisać cokolwiek na temat tej pozycji, ponieważ wpisów na temat książki w internecie znajduje się mnóstwo. Z tego, co zaobserwowałam, książka Kondo budzi zazwyczaj skrajne emocje. Jedni są zachwyceni, mocno przy tym podkreślając, że lektura zainspirowała ich do wprowadzenia w życie zmian na lepsze. Druga strona z kolei krytykuje proponowane metody sprzątania.

magia-sprzatania-marie-kondo.jpg

Co ja myślę na temat tej książki? Jestem nieco pośrodku, ponieważ jak to w przypadku poradników bywa – nawet, jeśli nie wszystkie propozycje ‚Magii Sprzątania’ mi odpowiadają, to lubię jednak wyciągać coś dla siebie.

Głowna zasada sprzątania według metody KonMari – raz, a porządnie!

Kondo w swojej książce wielokrotnie podkreśla, że sprzątaniem oraz organizowaniem zajmuje się już od najmłodszych lat. Ponoć właśnie to pozwoliło jej przetestować wszystkie możliwe metody sprzątania / organizowania, które okazały się być nieskuteczne i w efekcie stworzyła swój autorski system KonMari. Metoda KonMari, nakazuje posprzątać raz, a porządnie. Według autorski jest to gwarancją sukcesu, ponieważ sprzątając codziennie po trochu lub wyrabiając sobie stopniowo nawyki, można to robić bez końca. Według Marie wyrzucenie wszystkich niezbędnych rzeczy na raz lub w bardzo krótkim czasie, pozwala na utrzymanie stałego porządku.

Według mnie, pozbywanie się nadmiaru oraz minimalizowanie własnego posiadania to proces. Proces, który jest stopniowy, który trwa i nie da się go przeprowadzić w tydzień czy miesiąc. Oczywiście, można spakować pół życia do czarnych worków i wyrzucić praktycznie wszystko do śmieci, ale czy o to właśnie chodzi? Minimalizowanie to narzędzie, a sprzątanie to dopiero wstęp do całej zabawy. Pozbywanie się niektórych rzeczy wymaga czasu, i jest to kwestia bardzo indywidualna. ‘Wyrzuć wszystko na raz, a bałagan już nigdy nie wróci do Twojego życia’ – serio…? Osobiście, preferuję wprowadzać zmiany wolniej, ale dokładniej, wyrabiając sobie nowe nawyki lub zastępując stare – nowymi, ulepszonymi.

Nie ulega wątpliwości, ze Kondo ma bardzo egzaltowana podejście do przedmiotów – lituje się nad losem zwiniętych w kulkę skarpetek, ubrań leżących na dnie szuflady (czujecie ten ciężar?), rozmawia z domem i dziękuje nietrafionym sztukom odzieży za chwile radości w momencie kupowania. Twierdzi, że napisy na produktach wprowadzają hałas w umyśle i należy się ich pozbyć. STOP! To nie dla mnie! Domyślam się, ze się ze mną zgadzasz…

Pomijając te bardzo ekscentryczne pomysły, metoda KonMari podsuwa kilka ciekawych rozwiązań.

Przede wszystkim podoba mi się, ze metoda KonMari nie wyznacza, jaka jest idealna ilość posiadanych rzeczy. Liczenie posiadanych przedmiotów lub aspirowanie do konkretnej liczby jest w moim odczuciu infantylne i bezsensowne, ale często przewija się w rożnych tekstach traktujących o dążeniu do minimalizmu (np. słynne 100 rzeczy lub mniej).

Marie również proponuje sprzątać, kierując się kategoriami, a nie lokalizacją czy rozmieszczeniem rzeczy w domu. Sprzątając według pomieszczeń w domu, można nie do końca zdawać sobie sprawę z tego, ile rzeczy danej kategorii posiadamy. Taki system ma sens, ponieważ biorąc pod uwagę chociażby przykład ubrań – różne części garderoby można mieć zlokalizowane w rożnych pomieszczeniach (np. w przedpokoju wiszą płaszcze lub inne aktualnie używane okrycia wierzchnie, ale pozostałe ubrania znajdują się w szafie w sypialni).

Fajnym proponowanym rozwiązaniem, które bez problemu można wprowadzić w życie we własnym domu jest przechowywanie mniejszych toreb w większych. Sama, od wielu lat, w taki sposób przechowuje własne torebki oraz torby podróżne.

Składanie według metody KonMari (o czym szerzej mówi kolejna pozycja Kondo zatytułowana Tokimeki) to chyba najbardziej innowacyjna metoda przedstawiona w ‚Magii Sprzątania’. Póki co, sama wykorzystałam metodę składania ubrań KonMari w szufladzie z bielizną i jestem zachwycona. Przy okazji porządków w szafie, chętnie sprawdzę ją na przykładzie innych ubrań / tekstyliów.

Czym się kierować przy selekcji rzeczy do wyrzucenia?

W przypadku rzeczy zniszczonych czy nienadających się do użytku sprawa jest prosta – jesteś w stanie je wyrzucić od razu. Decyzja o wyrzuceniu niektórych przedmiotów możne być jednak problematyczna i wcale niełatwa do podjęcia. Marie znalazła rozwiązanie – według niej należy pozbyć się rzeczy, które ‘nie dają radości’. O ile w przypadku ubrań czy butów taki system ma rację bytu, to jednak w każdym gospodarstwie trzyma się przedmioty, które maja funkcje czysto użyteczne.

Czy warto przeczytać Magię Sprzątania?

Jeżeli interesujesz się minimalizmem, to lektura nie będzie dla Ciebie niczym odkrywczym. Sprawą oczywistą jest, że bałagan bierze się z nadmiaru. Wie to chyba każdy, bez względu na zakres zainteresowań. Aby posprzątać swoją przestrzeń życiowa należny się tego nadmiaru pozbyć. Szanujące się panie domu również nic odkrywczego z lektury nie wyniosą. Mnie ‚Magia Sprzątania’ nie porwała, zarówno pod względem merytorycznym, jaki i w sposobne narracji. Chociaż jest to lektura lekka, którą szybko się czyta i być może zainspiruje Cię do porządków w domu, jeżeli jesteś typem chomika i szukasz nowych rozwiązań lub sposobów na uwolnienie się od nadmiaru przedmiotów.

 

TOKIMEKI – Magia sprzątania w praktyce

Tokimeki to słowo pochodzące z języka japońskiego i jest dokładnym odzwierciedleniem filozofii Marie Kondo, ponieważ oznacza ‘to, co daje radość’.

Tokimeki to nic innego, jak uzupełnienie Magii Sprzątania. Drugi poradnik Marie Kondo to ilustrowany przewodnik, który objaśnia metody porządkowania, daje szczegółowe wskazówki, jak pozbyć się raz na zawsze starych bałaganiarskich nawyków i pokazuje, jak wnosić radość w swoje życie. Tokimeki podzielona jest na przejrzyste rozdziały, każdy ma też swój podrozdział, poświęcony osobnemu zagadnieniu. Dzięki takiemu rozplanowaniu treści, kolejność sprzątania jest  świetnie zobrazowana.

Autorka w obrazowy sposób prezentuje własną metodę – KonMari – na uporządkowanie najbliższego otoczenia, zmianę podejścia do życia i sposobu myślenia. W przeciwieństwie do pierwszej części, w Tokimeki jest bardzo wiele ilustracji z wykresami, pokazującymi jak krok po kroku złożyć spodnie czy koszulę, jak powinna wyglądać idealna garderoba lub jak iskrzy radością perfekcyjnie uporządkowana łazienka. Omawia istotne decyzje, które należy podjąć, aby było to możliwe. Pokazuje, jak skutecznie zmienić nawyki, aby porządkowanie nie polegało tylko na odgraceniu domu czy też sprawieniu, że będzie lśnił na przyjście gości, a raczej, żeby zmieniło je na dobre.

tokimeki-magia-sprzatania-w-praktyce-muza.com_.pl_

Dzięki rysunkom, których rola jest kluczowa, dokładanie zaprezentowana jest metoda KonMari, czyli sposób, jak krok po kroku składać poszczególne ubrania / buty / torebki, jak ekonomicznie się spakować w podróż, Jak układać i selekcjonować książki / dokumenty / kosmetyki, i inne domowe „przydasie”.

Ponadto, w Tokimeki znajdziesz znacznie większa ilości przykładów z doświadczeń zawodowych Marie Kondo, gdzie autorka faktycznie przytacza przykłady swoich klientek. I co najważniejsze, wyjaśnia kontrowersyjne kwestie metody KonMari, czyli pozbywanie się rzeczy, które nie iskrzą radością. Dość dosadnie jest wytłumaczone, ze w porządkowaniu najważniejsze nie jest podejmowanie decyzji o tym, co chcesz wyrzucić, ale co chcesz zatrzymać przy sobie. Warto przeczytać, choć niektóre rozdziały staną się przydatne dopiero gdy zaczniemy tę metodę wprowadzać w życie.

 

PODSUMOWANIE

Zdaję sobie sprawę, że nie wszyscy przepadają za poradnikami. Niestety, ale niektóre są do siebie podobne, pełno w nich przysłowiowego lania wody i czasami ciężko w nich znaleźć dla siebie coś wartościowego. Ja jednak lubię czasami poświecić kilka wieczorów na ten typ literatury i traktuje poradniki raczej ‘rozrywkowo’, aniżeli jako pożywkę intelektualną. Domyślam się również, że dla niektórych książki na temat minimalizmu, upraszczania, sprzątania będą niczym innym, jak dorabianiem filozofii do odkurzania, wycierania muszli klozetowej, biegania ze szmatą po domu czy wyrzucaniu kolejnego worka śmieci. Jeżeli należysz do takiego grona odbiorców – świetnie! Masz do tego święte prawo! Jeżeli jednak szukasz wskazówek, jak zorganizować własne mieszkanie, aby czuć się w nim komfortowo lub szukasz motywacji do zmiany myślenia i modyfikacji sposobu sprzątania, segregowania i układania rzeczy we własnym mieszkaniu – to polecam zapoznać się z książkami Marie Kondo. Obie książki to dokładna instrukcja, jak krok po kroku zmienić swój dom w miejsce bardziej uporządkowane. Autorka krok po kroku daje czytelnikowi wskazówki. Dodatkowym (i niezaprzeczalnym) atutem są obrazki z instrukcją obsługi, które mają wizualnie przedstawić, o co dokładnie Marie Kondo chodzi.

Jeżeli masz okazję – zachęcam do czytania! Nie są to jednak pozycje obowiązkowe, w przypadku, kiedy interesuje Cię minimalizm. Nadal uważam, że o wiele bardziej wartościowym punktem wyjściowym w kierunku upraszczania życia są 2 pozycje Dominique Loreau, o których pisałam tu: O PROSTOCIE I MINIMALIZMIE – DWIE KSIĄŻKI WPROWADZAJĄCE, OD KTÓRYCH WARTO ZACZĄĆ. Jeżeli szukasz książki o minimalizmie osadzonej w polskich realiach to sięgnij po KSIĄŻKA CHCIEĆ MNIEJ MINIMALIZM W PRAKTYCE lub ‚Minimalizm po polsku’, o którym również planuję w niedalekiej przyszłości napisać osobny artykuł.

Reklamy

2 thoughts on “2 JAPOŃSKIE KSIĄŻKI O OCZYSZCZANIU PRZESTRZENI – MARIE KONDO MAGIA SPRZĄTANIA ORAZ TOKIMEKI

  1. Olga Krysiak pisze:

    Drugiej pozycji nie czytałam, ale Magia Sprzątania kompletnie do mnie nie trafiła. Momentami była napisana w tak infantylny i pozbawiony jakiegokolwiek sensu sposób, że niesamowicie ją wymęczyłam. Fakt, że na pewno pomoże tym osobom, które mają ogromny problem z chaosem wokół siebie, ale dla takiego przeciętnego Kowalskiego, który nie ma większych problemów z nadmiarem wokół siebie będzie po prostu zbędna. A szkoda, bo liczyłam że bardzo dużo z niej wyniosę 🙂

    Polubienie

  2. BogusiaM pisze:

    Przeczytałam pierwszą książkę i podobnie jak Ty nie zgadzam się z wszystkim ale chociaż z częścią i sama wyciągnęłam z tej lektury coś dla siebie. To całe składanie pionowo ubrań:)

    Drugiego poradnika nie kupiłam, nie czułam już takiej potrzeby, ale może gdyby wpadł mi w ręce, poświęciłabym czas na jego przeczytanie.

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s