MINIMALIZM W PRAKTYCE – PRZESTAŁAM CHODZIĆ DO SKLEPU

Zaobserwowałam, w tym na własnym przykładzie, że najczęściej przygoda z minimalizmem zaczyna się od porządków i wyrzucania różnych rzeczy, a później wkracza w inne sfery życia. Minimalizm to bardzo uniwersalne narzędzie, które na przykład pozwala stać się bardzo świadomym konsumentem. Ponadto uczy, jak wybierać lepiej oraz mądrzej, jak przeciwstawić się wirowi konsumpcjonizmu.

Głownie w ramach reorganizacji domowego budżetu (uważam, że jest to aspekt nierozerwalny ze świadomym minimalizmem w życiu), zdecydowałam się na robienie zakupów bez wychodzenia z domu. Co prawda kupowanie przez internet nie jest dla mnie niczym nowym, ponieważ od wielu lat z dużym zadowoleniem korzystam z różnych sklepów internetowych. Jednak jeszcze jakiś czas temu, nie wyobrażałam sobie zamawiać zakupów spożywczych przez sieć.

Kiedy wraz z mężem zdecydowaliśmy, że będziemy robić zakupy spożywcze bez wychodzenia z domu, za niewielką kwotę wykupiłam abonament na dostawy do domu na sześć miesięcy w sieci brytyjskich supermarketów ASDA. Abonament obejmował możliwość dostaw w dowolny dzień tygodnia, o dowolnej porze. Mój pierwszy tego typu abonament dobiegł końca w czerwcu. Następnie, przez kolejne 2 – 3 tygodnie robiliśmy zakupy spożywcze stacjonarnie, jednak ponownie zadecydowałam, aby wkupić kolejny abonament na zakupy, tym razem korzystając z oferty Tesco.

groceries

 

JAK CZĘSTO ORAZ JAKIE PRODUKTY ZAMAWIAM?

Od samego początku zakupy z dostawa do domu zamawiam 2 razy w tygodniu. Na dzień dostawy najczęściej wybieram wtorek lub środę oraz w weekend (zazwyczaj jest to sobota).

Zamawiam nie tylko wszystkie produkty spożywcze (w tym mięso, mrożonki, świeże warzywa oraz owoce, pieczywo, napoje, produkty suche etc.), ale również chemię gospodarczą, środki czystości oraz podstawowe produkty higieny osobistej (pasta do zębów, szampony, żele pod prysznic, mydła, chusteczki, gąbki do mycia, ściereczki etc.).

 

JAKIE WIDZĘ PLUSY ROBIENIA ZAKUPÓW Z DOSTAWA DO DOMU?

Po ponad pół roku regularnego robienia zakupów z dostawą do domu, widzę bardzo dużo plusów tego system. Przede wszystkim oszczędność czasu, którego nie musimy marnować na dojazd z i do sklepu, na chodzenie po sklepie w poszukiwaniu produktów, na stanie w kolejce. Zrobienie zakupów przez internet zajmuje mi dosłownie kilka chwil (zawsze robię je z listą), a w wybrany dzień zakupy zostają przywiezione mi pod same drzwi. Wybierając czas dostawy, wybieram taki godzinny slot, aby mieć pewność, że będę w domu (np. zaraz po przyjściu z pracy). Poza tym, jeżeli czegoś nagle zabraknie, zamówienie można dowolnie edytować do północy dnia poprzedzającego dostawę.

Kolejnym ważnym oraz niesamowicie istotnym aspektem przemawiającym na korzyść tego system jest oszczędność pieniędzy. Robiąc zakupy przez internet, wrzucam do koszyka tylko te produkty, które rzeczywiście są mi potrzebne i które muszę kupić. Kupuję więc tylko to, co faktycznie znajduje się na liście zakupów. Nie kuszą mnie promocje, redukcje, ładne opakowania czy inne wspaniale oferty przygotowane przez sztab specjalistów od marketingu.

Miesięczny koszt dowozów w abonamencie jest zdecydowanie niższy, niż koszt paliwa oraz opłat parkingowych w przypadku robienia zakupów we własnym zakresie.

W kwestii produktów spożywczych, kupuję tylko to, co jesteśmy w stanie zjeść przez najbliższe 3 dni. Dzięki temu praktycznie do zera wyeliminowałam problem wyrzucania żywności. Nie znoszę marnowania jedzenia, więc fakt, że kupuję tylko tyle, ile jesteśmy w stanie zjeść, bardzo mnie cieszy.

Kolejnym plusem jest aspekt ekologiczny – oba sklepy dają klientowi możliwość rezygnacji z dowozu produktów w jednorazowych torbach. Ja preferuje dostawy bez foliówek, więc jedynie warzywa i owoce dostaję spakowane w papierową torbę wykonaną z surowców wtórnych. Produkty dostępne w sklepach są opakowane w wystarczająco za dużo niepotrzebnych śmieci w postaci różnych tacek / folii / torebek. Fajny jest również fakt, że emisja spalin za wszystkie zakupy dostarczane jednym vanem, które jada do poszczególnych domów, jest dużo mniejsza, niż w przypadku, kiedy każdy klient miałby jechać swoim własnym samochodem.

Produkty świeże (warzywa, owoce, pieczywo) przyjeżdżają zawsze bardzo świeże, z długa data ważności, a chleb niejednokrotnie dostałam jeszcze cieplutki. Przy każdym zamawianym produkcie można napisać adnotację lub własne uwagi dla osoby, która przygotowuje Twoje zamówienie. W przypadku niezadowolenia, zwraca się dany produkt kierowcy i bez problemu otrzymuje się zwrot pieniędzy.

IMG_5840

(POTENCJALNE) MINUSY ROBIENIA ZAKUPÓW Z DOSTAWA DO DOMU

Dla niektórych minusem możne być brak możliwości osobistego obejrzenia towaru przed zakupem. Nie jest to dla mnie żadnym problemem, ponieważ na stronie znajdują się dokładne opisy, uwzględniające również szczegółowe informacje takie, jak skład produktu, wartości odżywcze, gramatura etc.

Trzeba mieć na uwadze, że nie zawsze wszystkie produkty będą dostępne – tak samo z reszta, jak w sklepach podczas zakupów stacjonarnych. Robiąc zakupy online w Tesco, produkty tymczasowo niedostępne są wyraźnie oznaczone i nie ma możliwości dodania ich do koszyka. Jeżeli jednak z jakiejś przyczyny wybrany towar przestaje być dostępny w trakcje realizacji zamówienia, wybrane zostają substytuty (bez dodatkowych opłat, nawet jeżeli jest to produkt droższy).  Składając zamówienie, istnieje możliwość rezygnacji lub akceptacji potencjalnych substytutów. Robiąc zakupy w ASDA niestety, ale substytuty zdarzały się przy każdym jednym zamówieniu. Odkąd jednak zaczęłam robić zakupy w Tesco, praktycznie za każdym razem otrzymuje swoje pełne zamówienie, bez braków czy tez produktów zastępczych.

Robienie w ten sposób zakupów zdaje w naszym domu egzamin. Poza wygodą, odczuwam przede wszystkim korzyści z oszczędności pieniędzy oraz wiem, że nie marnujemy żywności. Mimo, że początkowo byłam bardzo sceptycznie nastawiona do takiej formy robienia zakupów, spróbowałam i przekonałam się, że jest to bardzo dobre rozwiązanie. Na chwilę obecną nie zamierzam rezygnować z robienia zakupów z dostawą do domu.

A Ty jaką formę zakupów wybierasz? Korzystałaś już z możliwości robienia zakupów z dostawą do domu? A może spędzasz większość swojego wolnego dnia na jeżdżenie do sklepu do sklepu, po kilka produktów, które akurat są w promocji?

 

Reklamy

14 thoughts on “MINIMALIZM W PRAKTYCE – PRZESTAŁAM CHODZIĆ DO SKLEPU

  1. aggiesmessywardrobe pisze:

    Ja wlasnie w tym tygodniu po raz pierwszy skorzystalam z zakupow spozywczych z dowozem do domu. Musze przyznac ze chyba na dluzej spodba mi sie ta opcja. Nie trace czasu na zakupy w sklepie/dojazd i powrot do domu, mam wrazenie ze zakupy tez byly bardziej przemyslane. Tak jak wspomnialas nie potrzeba zadnych reklamowek bo wszystko ladnie porozkladane jest w skrzynach z dostawa no i pod samiutkie drzwi 🙂

    Polubienie

  2. BogusiaM pisze:

    Takie abonamenty to świetna sprawa, wiem, że w Szwecji można wykupić podobne nawet już z gotowym menu dla 4 osób, gdzie wszystkie produkty są odliczone łącznie z przyprawami i przepisem na przygotowanie dania. Niestety ja w pl jeszcze się nie odważyłam na zakupy spożywcze online i mam jakieś opory.

    Polubienie

  3. Olga Krysiak pisze:

    Ja zauważyłam, że w ostatnim czasie najwięcej pieniędzy pochłania mi właśnie jedzenie… Chodzenie od sklepu do sklepu, szukanie bezglutenowej i ekologicznej żywności czasami mnie męczy do tego stopnia, że zaczynam jeść byle co. Nigdy w życiu nie robiłam zakupów spożywczych przez internet (nie liczę tutaj sklepów ze zdrową żywnością) – mówię raczej o takich typowych marketach. Zachęciłaś mnie na pewno do tego, aby spróbować. Możliwe, że i dla mnie okaże się to super rozwiązaniem 🙂

    Polubienie

    • nierzeczona pisze:

      Tak, ja też mam z tym problem. Staram się jeścć ekologicznie, kupowac bio produkty, ale kazdy sklep oferuje co innego. Tu kupie jedno, tam drugie. Marzy mi się taki sklep Eko ze wszyskim! Ze swiezymi warzywami/owocami, pieczywem, produktami suchymi, miesem, srodki czystosci, kosmetyki. To bylby po prostu raj ! 🙂 W tej sferze Pl nadal raczkuje, podobnie jak z zakupami online.

      Polubienie

  4. Mieć Mniej pisze:

    Ja co prawda robię zakupy osobiście, ale na przestrzeni lat moje podejście do nich diametralnie się zmieniło. Kiedyś wybierałam się raz w tygodniu po zapasy na dłużej, w efekcie wiele rzeczy lądowało w koszu, bo z różnych względów nie dałam rady ich zjeść. Aktualnie zakupy zawsze robię „po trasie”, przy okazji, np. skądś wracając, nigdy nie jadę specjalnie na zakupy. Sprawdzam etykiety w celu uniknięcia chemii, a przez to wiele produktów, nie ma prawa znaleźć się w moim koszyku. Doszłam do momentu, kiedy sięgam tylko po ulubione produkty, wiem, gdzie leżą, więc robię szybki kurs pomiędzy półkami i błyskawicznie opuszczam sklep. Dzięki takiemu podejściu zakupy o wiele mniej ważą (pakuję je do wiklinowego koszyka), zajmują mi kilka do kilkunastu minut (w zależności od długości kolejki), rzadko kiedy cokolwiek się marnuje, bo nie kupuję już na kilka dni do przodu 🙂

    Polubienie

  5. Karolina wNaszejBajce.pl pisze:

    Nigdy nie zamawiałam zakupów z dostawą do domu, a przy trójce dzieci zakupy są dla mnie nie lada wyzwaniem. Chyba czas przerzucić się na online w tej sferze i mieć bezstresowy shopping 😉

    Polubienie

  6. satyrki pisze:

    U mnie by to się nie sprawdziło, głównie dlatego, ze mam swoje ulubione produkty w różnych miejscach Krakowa. Produkty, które nie kupię w innym miejscu, produkty regionalne. Poza tym chleb czy wędliny w sklepach wysyłkowych są nasycone chemią, a to jej, staram się unikać w jedzeniu. Wszystkie sklepy i targowiska są zlokalizowane na jedenj trasie, wiec nie jeżdżę po całym mieście, żeby je kupić. Poza tym uwielbiam zakupy jedzeniowe i te wszystkie rozmowy ze sprzedającymi 🙂

    Polubienie

  7. Kamila pisze:

    Niestety u nas nie funkcjonują „abonamenty”, a to pewnie bardziej się to opłaca.
    W przypadku substytutu w Tesco, owszem dostajemy go ( możemy zrezygnować przy dostawie ), ale ceny wcale nie są takie same, tylko w cenie półkowej substytutu.Czyli możemy zapłacić znacznie drożej.

    Polubienie

    • Żona Luksusowa pisze:

      Z tego, co piszesz, wnioskuję, że jest dość sporo różnic w tego typu zakupach oferowanych w Pl oraz w UK. Ten temat chyba jeszcze w Polsce trochę raczkuje, ale mam nadzieję, że z czasem więcej aspektów przejdzie na korzuść kupującego 😉

      Polubienie

    • Żona Luksusowa pisze:

      W Wielkiej Brytanii, gdzie mieszkam, zdalne zakupy są bardzo popularne. Ceny dostaw są różne, w zależności od pory dnia, ale wykupując abonament na powiedzmy pół roku, koszt miesięcznych dostaw jest wówczas niewielki.

      Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s