MOMENTS – KWIECIEŃ 2017

Sama nie wiem, jak to się stało, że już za moment będzie połowa maja. Dzisiaj zapraszam Cię na nieco spóźnione podsumowanie kwietnia, który okazał się być miesiącem wielu zmian.

W połowie kwietnia udało nam się wyskoczyć na kilka dni do Polski. Wielkanocny długi weekend był świetną okazją, aby zobaczyć się z najbliższa rodziną oraz przyjaciółmi.

Moments-czaplinek1moments-czaplinek2

Pogoda, niestety, nie dopisała, co zakończyło się tym, że wróciłam do Cambridge z okropnym przeziębieniem. Mimo choroby nie czułam się najgorzej i był to świetny moment, aby z kubkiem gorącej herbaty w ręku wylegiwać się pod kocem z książką.

15965828_1276888172378549_5105620445049736343_n

Znaczące zmiany nastąpiły na płaszczyźnie zawodowej, dzięki czemu mamy z M. więcej wspólnego czasu dla siebie. Od kilku tygodni chodzimy na bardzo długie spacery, zazwyczaj w piątki, soboty oraz niedziele. Jest to świetna okazja do rozmowy, ponieważ w domowym zaciszu często coś rozprasza lub zajmuje uwagę.

moments-Cambridge1moments-Cambridge2

W kwietniu nie poświęciłam osobnego wpisu na relacje z akcji #12niecodziennych. Nie oznacza to jednak, że zaprzestałam małych niecodzienności. Po dość długim okresie ‘zbierania się’, w końcu udało mi się przezwyciężyć własne lenistwo. Praktycznie od początku kwietnia regularnie piję domowe soki owocowo-warzywne. Czasami piję je codziennie, czasami co drugi dzień, czasami 3 razy w tygodniu. Moją zmorą było czyszczenie sokownicy po każdorazowym sokowaniu. Teraz robię to od razu, zanim zdążę pomyśleć, że tego nie lubię. Pyszna szklanka zdrowego soku, a przede wszystkim świadomość tego, ze wiem, co jem, wynagradza uciążliwe mycie wyciskarki ślimakowej. Ponadto, nawet pulpa się nie marnuje, ponieważ mój królik za nią szaleje. Mam jeszcze w planach spróbować wykorzystać pulpę na recyklingowe kotleciki na obiad lub kolacje.

Jeżeli masz ochotę przeczytać, jakie niecodzienności spotkały w kwietniu inne uczestniczki wyzwania, pełna relacja znajduje się tutaj [KLIK].

DSC01084

Pod koniec kwietnia otrzymaliśmy również przepiękne zaproszenie na ślub. W naszym ponad 8-letnim związku jest to pierwszy ślub i wesele (poza naszym własnym), na które zostaliśmy zaproszeni, więc można się domyślać, że oczywiście się wybieramy, aby towarzyszyć naszym przyjaciołom w tym ważnym dla nich dniu. Ponadto motywem przewodnim na być gipsówka!

gipsowka

W kwietniu wpisy na blogu nie pojawiały się tak często, jakbym sobie tego życzyła. Zdecydowanie muszę popracować nad swoją organizacją czasu, aby wrócić do regularnych publikacji. Tematyka opublikowanych wpisów oscylowała wokół minimalizmu. Rozprawiłam się z odwiecznym dylematem początkujących minimalistów, którzy uwielbiają czytać książki we wpisie KSIĄŻKI A MINIMALIZM. Ponadto opisałam, jak w ciągu roku pozbyłam się 728 rzeczy PROJEKT 365 X 365. Oczyszczanie przestrzeni nadal trwa i wciąż pozbywam się kolejnych rzeczy. W ostatnich tygodniach udało mi się spieniężyć trochę przedmiotów osobistych wystawiając je na internetowe aukcje.

Niedawno pojawił się również wpis na temat kwasów powszechnie stosowanych w gabinetach kosmetycznych oraz w kosmetykach do pielęgnacji domowej. Kwasy maja wiele zwolenniczek, z drugiej zaś strony wiele kobiet obawia się włączyć je do swojej pielęgnacji. Postawiłam sobie za punkt honoru, aby w jak najbardziej przystępny sposób, kompleksowo przedstawić Ci wiedzę na temat tych substancji. Jeżeli jesteś zainteresowana – szczegółowy wpis znajduje się tu: KWASY W PIELĘGNACJI TWARZY OD A DO Z.

Pozostając jeszcze na chwilę w tematach kosmetycznych, w kwietniu najchętniej sięgałam po zapachy kwiatowe, bardzo dziewczęce. W codziennym użyciu zamiennie były perfumy Lalique L’Amour oraz Miss Dior w wersji Blooming Bouquet. Ponadto, od prawie 3 miesięcy staram się nie kupować żadnych nadprogramowych kosmetyków. W chwilach słabości, kiedy coś mnie kusi, jak kubeł zimnej wody działa na mnie wpis, w którym policzyłam, ile potrafiłam w ciągu roku wydać na kosmetyki Tygodniowy wyjazd All-inclusive dla pary czy roczny zapas kosmetyków blogerki kosmetycznej?. Na bieżąco uzupełniam jedynie produkty pierwszej potrzeby, które się skończyły i są to przede wszystkim produkty do higieny osobistej takie jak szampon, odżywka do włosów czy żel pod prysznic. Kosmetyczny anty-zakupowy eksperyment idzie mi całkiem nieźle, szczególnie jak na ex-blogerkę stricte kosmetyczną i muszę przyznać, ze jestem z siebie nawet troszeczkę dumna.

SONY DSC

Jak Tobie minął kwiecień? Mam nadzieję, że był to równie udany czas!

Reklamy

5 thoughts on “MOMENTS – KWIECIEŃ 2017

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s