MOMENTS – LUTY 2017

Najkrótszy miesiąc w roku minął w ekspresowym tempie. Jednak, jak co miesiąc – zapraszam Cię na małe podsumowanie w fotograficznym skrócie!

W związku z szybkim tempem życia prywatnego, pojawiło się mniej wpisów na blogu, niż zazwyczaj. Luty rozpoczął się obszernym wpisem o toniku oraz jego roli w pielęgnacji twarzy.

moments1

Udało mi się również poruszyć temat łagodnej, kojącej pielęgnacji twarzy i ciała z różą w roli głównej. W sam raz na osiągnięcie balansu z szybkim tempem.

moments3

Lutowe lektury oscylowały wokół minimalizmu, prostoty oraz wyciszenia. Jeżeli zainteresował Cię minimalizm oraz tematyka pokrewna, być może przyda Ci się wpis O PROSTOCIE I MINIMALIZMIE – DWIE KSIĄŻKI WPROWADZAJĄCE, OD KTÓRYCH WARTO ZACZĄĆ. Wieczorne wyciszenie po ciężkim dniu gwarantowała mi książka Calm (więcej na jej temat pojawi się wkrótce). Z kolei Skin Coach to nowość w mojej skromnej biblioteczce. Tematyka pielęgnacji skóry bardzo mnie interesuje, więc była to pozycja na mojej liście, zanim książka trafiła do sprzedaży. Obecnie jestem w trakcie czytania, więc z ostateczną opinią jeszcze się wstrzymam. Nie mniej, na pewno pojawi się wpis poświęcony Skin Coach.

 

moments2

Za na mową mojej psiapsiółki obejrzałam film John Wick. Świetne kino akcji, z resztą film z Keanu po drugiej stronie szklanego ekranu nie może być nieudaną produkcją. Teraz z niecierpliwością czekam na możliwość obejrzenia kolejnej części.

Czasami w kinach w Wielkiej Brytanii pojawiają się polskie filmy. Mamy z mężem małą tradycję, że jest to zawsze dobry pretekst, aby wybrać się na randkę do kina. W ubiegły weekend obejrzeliśmy Wołyń, który niestety, ale w ogóle nas nie zachwycił.

Z kolei kilka dni temu oglądaliśmy kolejny wojenny film – Przełęcz Ocalonych. Jest to prawdziwa historia Desmonda Dossa (wyreżyserowana przez Mela Gibsona) – sanitariusza, który ze względu na przekonania odmówił noszenia broni. Traktowany z nieufnością, oskarżany o tchórzostwo, wkrótce udowodni jak bardzo się wobec niego mylono. Jest to zdecydowanie film wart obejrzenia. 

moments4

W ubiegłym miesiącu po raz kolejny wzięłam czynny udział w akcji #12niecodziennych, o czym możesz przeczytać tu: 12 NIECODZIENNYCH RZECZY – LUTY 2017. W skrócie – po raz kolejny byliśmy w Londynie, zabawiliśmy się nawet w turystów i skorzystaliśmy z widokowej rundy na London Eye. Poza tym kolejna internetowa znajomość przełożyła się na życie realne, a my w końcu mamy paszporty i świat stoi przed nami otworem!

12-niecodziennych

W końcu przyszła wiosna! Dni są coraz dłuższe, drzewa zaczynają kwitnąć, a parki się zielenić. W związku z tym po mału szykuję się na nadejście lata przy pomocy kultowych kawowych peelingów Body Boom (w UK dostępne są one w sklepie internetowym eKosmetyki). Wraz z mężem chodzimy też na coraz więcej spacerów, a za sprawą nowego drona MavicPro, który jest świeżym nabytkiem mojej drugiej połowy, nagrywamy filmy oraz robimy piękne zdjęcia Cambridge z lotu ptaka.

moments5

Na sam koniec kwestia bardzo przyziemna – po prawie dwóch miesiącach od przeprowadzenia się na swoje, w końcu mamy szafę! Oznacza to koniec ciągłego bałaganu i przekładania różnych rzeczy z kąta w kąt, no i sypialnia też zaczęła w końcu prezentować się tak, jak powinna.

SONY DSC

Dziękuję za chwilę uwagi i życzę Ci udanego dnia!

Reklamy

7 thoughts on “MOMENTS – LUTY 2017

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s