12 NIECODZIENNYCH RZECZY – STYCZEŃ 2017

Od drugiej połowy 2016 roku podglądałam kilka historii opisanych w ramach wyzwania 12 niecodziennych rzeczy #12niecodziennych, które zorganizowała Kasia – autorka bloga Droga do minimalizmu. Głównym założeniem inicjatywy jest zrobienie czegoś niezwykłego, niecodziennego przynajmniej raz w miesiącu. Następnie należy zapisać swoje refleksje po przebytym nowym doświadczeniu. Kiedy Kasia ogłosiła edycję #12niecodziennych 2017 – nie wahałam się ani chwili!

wroclaw

Moim zdecydowanie niecodziennym, ale fantastycznym doświadczeniem w styczniu było realne spotkanie po 10 latach internetowej znajomości z Anetą, która również prowadzi bloga urodowego Duochrome. Moja znajomość z Anetą rozpoczęła się na jednym z moich nastoletnich blogów (tak, jestem aktywna w blogosferze od wielu, wielu lat). Z blogów, nasza znajomość przeszła na drogę mailową, aż któregoś piątkowego wieczoru Aneta odebrała mnie z lotniska we Wrocławiu oraz ugościła przez cały weekend. Wymieniłam z Anetą niezliczoną ilość wiadomości, więc możesz sobie wyobrazić moje podekscytowanie na myśl o spotkaniu. Cały piątek w pracy siedziałam jak na szpilkach, bo mimo wielkiej radości, nawet nie wiedziałam, jaki Aneta ma głos. Poza tym, byłam bardzo ciekawa, jak będzie nam się rozmawiało twarzą w twarz. W efekcie rozmowom nie było końca, nasi mężczyźni też znaleźli wspólny język, poszliśmy spać około 5 nad ranem oraz szwendaliśmy się po Wrocławiu przez całe dwa dni, robiąc co kilka godzin przerwę na grzańca oraz rozgrzewający posiłek.

Ja i mąż lubimy dobre jedzenie, a w każdym miejscu, które odwiedzamy – staramy się jeść jak najbardziej lokalnie. Wybraliśmy się więc do 2 miejsc, w których serwowane było klasyczne, bardzo polskie jedzenie. Być w Polsce i nie jeść po polsku? Nie ma takiej opcji! Szkoda, że ludzie coraz mniej doceniają i celebrują wspólne posiłki z rodziną czy przyjaciółmi. Udało mi się nawet upolować przepyszny kociołek pełen wegańskiego jedzenia w bardzo ‚mięsnym’ miejscu.

wroc-food

We Wrocławiu byliśmy po raz pierwszy, ale miasto wywarło na nas wielkie wrażenie. Z ręką na sercu mogę powiedzieć, że Wrocław jest jednym z ładniejszych polskich dużych miast. Wrocław przypominał mi trochę Paryż w polskim wydaniu – szczególnie bulwary nad rzeką, w tle których prezentowały się same perełki architektury oraz zabytkowe kamienice na wysepkach wydają się być bardzo zbliżone do paryskich klimatów.

Niedzielny poranek spędziliśmy na tarasie widokowym Sky Tower Wrocław (najwyższy budynek w Polsce) podziwiając panoramę miasta.

Sky Tower

Mam nadzieję, że będę miała okazję wybrać się do Wrocławia po raz kolejny i zobaczyć to samo, albo i więcej w sezonie letnio-wiosennym. Zieleń i kolory na pewno byłyby wisienką na torcie w tym pięknym mieście.

Kolejnym nowym doświadczeniem, o którym chcę Ci opowiedzieć, jest robienie zakupów bez wychodzenia z domu. Co prawda kupowanie przez internet nie jest dla mnie niczym nowym, ponieważ od wielu lat z dużym zadowoleniem korzystam z różnych sklepów internetowych, to nie wyobrażałam sobie zamawiać zakupów spożywczych przez sieć. W ramach noworocznego eksperymentu, wraz z mężem zdecydowaliśmy, że będziemy robić zakupy spożywcze bez wychodzenia z domu. Za niewielką kwotę wykupiłam abonament na dostawy do domu na sześć miesięcy (w dowolny dzień tygodnia, o dowolnej porze). Zakupy robię 2 razy w tygodniu. Po miesiącu widzę bardzo dużo plusów tego systemu – przede wszystkim oszczędność pieniędzy oraz minimalna ilość wyrzucanego jedzenia. Myślę, że jest do ciekawy temat, na który prawdopodobnie poświęcę w przyszłości cały wpis, w którym opowiem Ci bardzo dokładnie o wszystkich plusach i minusach.

A Ty zrobiłaś w tym miesiącu coś niecodziennego? Jeżeli tak – koniecznie podziel się swoimi przemyśleniami w komentarzu. A może masz ochotę przyłączyć się do wspólnej inicjatywy 12 niecodziennych rzeczy?

Reklamy

3 thoughts on “12 NIECODZIENNYCH RZECZY – STYCZEŃ 2017

  1. BasiaK pisze:

    Nie tylko mam ochotę ale i biorę udział w tej akcji i bardzo mi się ona podoba. 🙂 Również mam zamiar spotkać się z moimi blogowymi znajomymi, choć ta znajomość nie trwa aż tak długo., bo bloguję dopiero od dwóch lat. No i Wrocławi, koniecznie chcę odwiedzić to miasto. W styczniu u mnie sanki, kręgle i bujo, no i staram się celebrować wdzięczność. 🙂 Pozdrawiam.

    Lubię to

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s